Przeznaczony, by pomóc Ci w twoim biznesie

autor: Sylwia Zimowska

Ciężkie "kombajny" wspierające biznes to już przeszłość? Jak najbardziej tak. W dzisiejszych czasach laptop przeznaczony dla przedsiębiorców może łączyć mobilność, świetne wzornictwo oraz moc.

Zaledwie dwie dekady temu laptopy biznesowe były nie tylko drogie, ale przede wszystkim bardzo ciężkie. Producenci mogli bowiem wybrać albo lekkie maszyny o niewielkiej funkcjonalności, albo wydajniejsze kombajny o stosownej wadze. Nic dziwnego, że firmowe notebooki przypominały wtenczas duże, toporne walizki, od noszenia których bolały plecy – w biznesie ważniejsza była wydajność od innych cech sprzętu.

Te czasy mamy już jednak za sobą. Współczesne laptopy biznesowe przypominają swoich protoplastów już tylko z idei. Dziś świetna specyfikacja wcale nie oznacza braku eleganckiego designu i mobilności. Jakie nowe rozwiązania w Zenbook 13/14X OLED docenią przedsiębiorcy żyjący w ciągłym biegu?

Jednym z pierwszych laptopów biznesowych przypominających formą te współczesne był IBM PC Convertibile wyprodukowany w 1986 roku. Miał ekran LCD i miejsce na dwie dyskietki. Ważył sporo – aż 5,9 kg.
Laptop wagi piórkowej

Co zabieramy ze sobą do pracy? Portfel, klucze, smartfon, posiłek, może jakieś przyrządy miernicze, katalogi czy inne akcesoria ściśle związane z wykonywanym zawodem. Gdy dorzucamy do tego laptopa, okazuje się, że nasz plecak czy torba robi się tak ciężka, że możemy być zmuszeni do zrezygnowania z części dodatków, zwłaszcza gdy czeka nas dużo bieganiny. Ale wcale tak być nie musi.

Zenbook 13 OLED waży tylko 1,14 kg, a wspomniany już model 14-calowy niecałe 300 g więcej. Nie zajmą nam wiele miejsca w torbie – ot, tyle co notatnik formatu A4. Śmiało możemy powiedzieć, że to laptopy wagi piórkowej.

Ale mobilność to nie tylko kwestia wagi. Laptop biznesowy musi za nami nadążać i być gotowym do pracy w każdych warunkach – w wielkomiejskiej dżungli, pociągu czy na placu budowy. Obydwa laptopy Zenbook wyposażone są w najnowszy standard sieciowy Wi-Fi 6 oferujący przepustowość na poziomie ok. 1 Gb/s oraz energooszczędny Bluetooth 5.0. Znajdziemy tu także pełen pakiet portów: ultraszybki port Thunderbolt 4 USB-C, HDMI oraz czytnik kart pamięci i gniazdo audio.

Wyobraźcie sobie sytuację, w której dopinacie ważne ustalenia z klientem, wyciągacie z torby laptopa, by wyświetlić na nim prezentacje, a tam – czarny ekran. Zmorą wielu notebooków jest krótki czas działania baterii. Na szczęście z Zenbook 13/14X OLED lub nie dojdzie do podobnego zdarzenia. Laptopy choć są niewielkie, korzystają z wielu energetycznych rozwiązań. W efekcie, w zależności od konfiguracji, ich bateria może pozwolić nawet na 16 godzin pracy! Zenbook zawsze może być też doładowany w czasie przerwy na lunch – 49 minut wystarczy, by odzyskał on do 60 proc. swojej energii.

Wojskowa wytrzymałość
Innowacje, w których się zakochasz

Zarówno Zenbook 13 OLED, jak i Zenbook 14X OLED sprawdzą się nie tylko w klasycznej pracy biurowej. W zależności od potrzeb możemy postawić na procesory Intela lub AMD najnowszej generacji, które w połączeniu z dużą ilością pamięci operacyjnej (maks. 32 GB RAM) oraz superszybkim dyskiem SSD, dzięki któremu wybudzimy sprzęt z trybu uśpienia w kilka sekund, zagwarantują nam pełną wielozadaniowość.

Ale wiele laptopów posiada podobne parametry. Dlaczego zatem warto postawić na laptop Zenbook? ASUS od lat słynie z innowacyjnych rozwiązań, które znacząco potrafią podnieść komfort pracy.

Po pierwsze, nawet w tak przystępnym cenowo modelu jak Zenbook 13 OLED (od 3999 zł) znajdziemy niesamowity ekran OLED . Każdy, kto choć chwilę popracuje na sprzęcie z taką matrycą i zobaczy, jak głęboka jest czerń w takich panelach i jak naturalne i szczegółowe są barwy, nie będzie chciał wrócić do LCD. Docenią go nie tylko twórcy i projektanci, ale każdy przedsiębiorca – choćby przez wzgląd na jego lepszą widoczność w słońcu i kwestię oszczędności baterii.

Kolejna sprawa to sprytny, autorski zawias ErgoLift, który nie tylko automatycznie unosi nam klawiaturę przy otwarciu klapy, sprawiając, że pisanie na niej jest bardziej ergonomiczne. Taki pozorny drobiazg usprawnia także system chłodzenia, ułatwiając przepływ powietrza oraz poprawia jakość dźwięku. Co więcej, w przypadku modelu Zenbook 14X OLED zawias pozwala nam rozłożyć ekran laptopa na płasko, by np. wspólnie z drugą osobą wykorzystać potencjał płynący z dotykowego wyświetlacza.

W kompaktowych laptopach często brakuje bloku numerycznego na klawiaturze. W obu opisywanych laptopach Zenbook znajdziemy kolejną innowację firmy ASUS – touchpad z podświetlaną klawiaturą numeryczną! Dzięki niej wprowadzanie danych liczbowych do Excela, programów magazynowych czy księgowych będzie wygodniejsze.

Coraz częściej firmy organizują wideokonferencje. W ich przypadku obraz nie jest aż tak ważny, jak czysty dźwięk. I na tym polu obydwie maszyny Zenbook potrafią zabłysnąć dzięki mikrofonowi z technologią redukcji szumów ASUS. Sztuczna inteligencja jest w stanie odizolować niepożądane dźwięki z otoczenia, takie jak płacz dziecka w domu, pisanie na klawiaturze czy brzęk rozmowy w tle, by zagwarantować najlepsze doznania ze wspólnych spotkań online.

Atrakcyjny design, który wyróżni cię z tłumu

Dlaczego inwestujemy w dobry garnitur, eleganckie buty czy samochody biznes klasy? Głównie po to, by poprawić naszą prezencję, wzbudzić zaufanie i wywołać dobre pierwsze wrażenie. Współczesne laptopy mogą pełnić podobną funkcję – o ile są odpowiednio zaprojektowane.

Laptopy Zenbook bez wątpienia potrafią przyciągnąć wzrok. Ich metalowe obudowy z delikatną teksturą koncentrycznych okręgów, wąskie profile i stonowana, elegancka kolorystyka budzą skojarzenia z prestiżem i nowoczesnością, a więc i my kojarzeni będziemy jako osoby ceniące oryginalne wzornictwo i wysoką jakość.

Ale to jeszcze nie wszystko. Kompaktowy format może budzić obawy o wytrzymałość. W końcu kiedyś laptopy przypominały bardziej pancerne sejfy, a dziś wyglądają, jakby należało je otaczać specjalną opieką. Nic bardziej mylnego. Zarówno Zenbook 13 OLED, jak i Zenbook 14X OLED przeszły rygorystyczne testy militarne stosowane przez amerykańską armię. Zanim zostały dopuszczone do użytku, były mocno obijane, naciskane i poddawane ekstremalnym temperaturom. Dzięki temu możemy mieć pewność, że nic im się nie stanie, gdy zsuną nam się z kolan i że nie straszne im będzie ciśnienie na dużej wysokości czy praca na siarczystym mrozie.

Biznes klasa

Decydując się na zakup laptopa Zenbook 13 OLED lub Zenbook 14X OLED, wybieracie coś więcej niż sprzęt do pracy. Zyskujecie więcej przestrzeni w torbie czy plecaku, szereg ergonomicznych funkcji uprzyjemniających codzienną pracę, nowoczesną ozdobę i rewelacyjną baterię, która nie zawiedzie was w ciągu dnia. Cóż więcej można chcieć od biznesowego laptopa?

Idealny dla twojego świata

autor: Sylwia Zimowska

Do pracy, rozrywki, działań kreatywnych, a może jako jedno urządzenie zbierające elementy z tych wszystkich światów? W oceanie ofert czasem trudno wybrać dla siebie idealnego laptopa. Poniższy poradnik powinien ułatwić podjęcie właściwej decyzji.

Ruszając na poszukiwania laptopa, zaczynamy najczęściej od określenia swojego budżetu. Łatwo jest wyszukać w sklepie modele do danego progu cenowego, ale schody zaczynają się później. Kierując się opiniami znajomych, możemy wpaść w pułapkę niedopasowanego do nas sprzętu. Dla zapalonego gracza najważniejsza będzie z pewnością wydajność komputera oraz duży ekran, ale jeżeli nie gramy, a na przykład często podróżujemy, to bardziej przydatny będzie lekki i nieduży sprzęt, który zmieści się do plecaka czy torebki.

By znaleźć dla siebie idealny laptop, zacznijmy od określenia jego zastosowania. Zastanówmy się, co będziemy na nim najczęściej robić. Czy potrzebujemy go tylko do pracy zdalnej, a jeśli tak, to jakie cechy urządzenia pomogą nam wykonać codzienne zadnia? A może ma służyć bardziej jako domowy kombajn rozrywkowy? Wtedy znacznie łatwiej będzie nam zawęzić pulę i podjąć właściwą decyzję. Poniżej przedstawiamy kilka przykładów godnych uwagi laptopów marki ASUS z rewelacyjnymi ekranami OLED .

Niedrogi laptop do uniwersalnych zastosowań

Zacznijmy klasycznie, od sytuacji, w której potrzebujemy laptopa do wszystkiego – chcemy na nim trochę pracować lub uczyć się, trochę grać, a co pewien czas oglądać ulubione filmy i seriale. Czy jeżeli mocno ogranicza nas budżet, to jesteśmy skazani na sprzęty gorszej jakości? Na szczęście nie w przypadku marki ASUS. Producent przygotował coś ekstra!

Vivobook 15 K513 OLED to laptop, który wygląda na maszynę z górnej półki – smukłe ramki, wąski profil, niewielka waga (1,8 kg!) i przede wszystkim oszałamiający ekran OLED robią tu niesamowite wrażenie. Tymczasem w sklepach znajdziemy go za mniej niż 4000 zł. Wcześniej w tym segmencie na próżno było szukać laptopa z pożądaną, chroniącą wzrok i gwarantującą perfekcyjną czerń oraz odwzorowanie kolorów matrycą OLED.

Ale sam panel to nie jedyne zalety tego notebooka. Świetne głośniki z certyfikacją Harman Kardon sprawdzą się w każdym seansie filmowym i podczas słuchania muzyki. Rozsądna moc obliczeniowa w połączeniu z technologią ASUS Intelligent Performance zapewniającą efektywne chłodzenie i możliwość pracy przy zwiększonej mocy CPU pozwoli nawet na wykonywanie zadań mocno obciążających cały układ.

Designerskie laptopy dla młodych twórców

Jesteś amatorem multimediów, blogerem lub początkującym projektantem, fotografem lub filmowcem? Zależy ci na wydajnej maszynie do kreatywnej pracy, ale cenisz także nowoczesne i nietuzinkowe wzornictwo? Jeśli tak, koniecznie sprawdź 14-calowego notebooka Vivobook Pro 14X OLED , który występuje w dwóch wersjach: N7400 z układem Intela 11. generacji i M7400 z układem AMD Ryzen 5000 Series.

Obydwa modele charakteryzuje przepiękny, 14-calowy ekran OLED z wyższą częstotliwością odświeżania (90 Hz), wąskie ramki (wyświetlacz pokrywa 86 proc. przedniego panelu) i wyjątkowa teksturowana powłoka na pokrywie, która łagodzi wygląd twardego metalu. Samo wzornictwo zostało docenione prestiżową nagrodą RedDot Award w 2021 roku.

Uwagę z pewnością zwraca też podświetlana, ergonomiczna klawiatura wyspowa (typu chiclet) oraz znajdujący się pod nią touchpad z autorskim DialPadem, czyli wirtualnym pokrętłem zwiększającym produktywność. Dzięki temu ostatniemu szybko zmienimy chociażby rozmiar pędzla w Photoshopie lub oddalimy linię czasu w Premiere Pro.

Cena bazowej konfiguracji laptopów z tej serii zaczyna się już od 5699 zł.

Ultrasmukłe laptopy do pracy

Jeśli dużo podróżujesz lub przemieszczasz się w ciągu dnia, oczekujesz nie tylko wydajnego sprzętu, ale przede wszystkim lekkiego. Zdecydowanie powinieneś szukać laptopa w rodzaju ultrabooka, czyli smukłego, eleganckiego i szybkiego urządzenia, które pozwoli efektywnie pracować w biegu.

Zenbook 13 OLED waży zaledwie 1,14 kg, a w najszerszym miejscu mierzy tylko 13,9 mm! Tak smukła konstrukcja czyni z niego idealnego towarzysza podróży, zwłaszcza że wyposażono go w matrycę OLED, która nie tylko jest czytelniejsza na słońcu niż panel LCD, ale i pozwala zaoszczędzić więcej energii. O ładowaniu możesz zapomnieć nawet przez 16 godzin, a w razie potrzeby wystarczy 49 minut, by podładować laptopa od zera do aż 60 proc.

By laptop kwalifikował się do miana ultrabooka, musi:

mierzyć w najgrubszym miejscu maksymalnie 18 mm (dla modeli do 14") lub 21 mm (dla większych)
pracować minimum 6 godzin na baterii
startować ze stanu hibernacji w maks. 3 sekundy
mieć energooszczędny procesor Intela
mieć nowoczesny design
ważyć maks. 1,6 kg

Pracujesz dużo z liczbami? Zenbook 13 OLED ma również niezwykły touchpad z funkcją ASUS NumberPad 2.0, która w zależności od potrzeb zmienia go w klawiaturę numeryczną podświetlaną diodami LED! Bazowa konfiguracja tego modelu zaczyna się już od 3999 zł.

Jeśli zajmujesz się obróbką zdjęć lub innymi zadaniami skupiającymi się na obrazie, ale nadal w trybie głównie mobilnym, koniecznie sprawdź model Zenbook 14X OLED. To pierwszy na świecie 14-calowy laptop z wyświetlaczem OLED HDR 4K! Producent maksymalnie wykorzystał dostępną powierzchnię – ekran zajmuje tu aż 92 proc. obudowy, a jego proporcje (16:10) oferują równocześnie więcej przestrzeni roboczej niż klasyczny ekran 16:9.

To nie jedyne atuty tego ultrabooka. Wyposażono go także w zawias ErgoLift umożliwiający obrót pod kątem 180 stopni, wspomnianą już klawiaturę z NumberPadem (dodatkowo odporną na zalanie) oraz wytrzymałą obudowę spełniającą wyśrubowane standardy armii USA (certyfikat MIL-STD-810H). Cena laptopa zaczyna się od 6199 zł.

Bezkompromisowe laptopy dla profesjonalistów

Jeżeli szukasz laptopa do zadań specjalnych, w tym pracy z grafiką i multimediami, to godnym polecenia sprzętem jest Zenbook Pro 15 OLED . W maksymalnej konfiguracji laptop wyposażony jest w niezależną kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX 3050 Ti, ultraszybki dysk SSD o pojemności do 1 TB i ekskluzywny układ chłodzenia ASUS IceCool Pro, który pozwala na długą i intensywną pracę. Do tego mamy równie elegancki design, co w opisanych wcześniej laptopach, a także dotykowy ekran OLED o rozdzielczości 4K.

A co w sytuacji, gdy jeden ekran to za mało? Wiele zawodów kreatywnych i programistów oczekuje rozwiązań pozwalających na wielozadaniową pracę. Czy w takiej sytuacji jesteśmy skazani na przykucie do biurka i monitora zewnętrznego? Na szczęście nie. Zenbook Pro Duo 15 OLED to laptop wyposażony nie tylko w 15,6-calowy dotykowy wyświetlacz OLED, ale także dodatkowy, 14-calowy wyświetlacz dotykowy ScreenPad Plus 4K, który umieszczony jest tuż pod ekranem głównym. To mnóstwo przestrzeni roboczej do wykorzystania! Możemy dzięki temu np. przerzucić oś czasu w Premiere Pro, by zyskać lepszy podgląd na głównym ekranie albo umieścić dodatkowe aplikacje w trybie wielu okien.

To prestiżowa maszyna o topowej specyfikacji, wykraczająca swoim wzornictwem w przyszłość, wobec której nie da się przejść obojętnie.

Slow? Szybko? Niezawodne wsparcie potrzebne jest w każdej sytuacji

autor: Monika Rosmanowska

Ona porzuciła życie pod ciągłą presją na rzecz spokojnej organizacji wartościowego wypoczynku dla zabieganych. On fotografuje i tworzy cyfrowe treści, nierzadko na wczoraj. Aleksandra Kwiatkowska i Szymon Adamczyk to profesjonaliści z dwóch różnych światów. Łączy ich jedno: do tego, czym się zawodowo zajmują potrzebują niezawodnego i mocnego sprzętu.

Aleksandra Kwiatkowska – co w dzisiejszych czasach nie jest zaskoczeniem – przez lata żyła w zawrotnym tempie. Pracowała w korporacji i – jak sama przyznaje – czas przeciekał jej przez palce.

– W pewnym momencie poczułam się bardzo zmęczona, przytłoczona obowiązkami. To wtedy zaczęłam się zastanawiać, co tak naprawdę jest dla mnie ważne, jak się czuję i co chciałabym robić w przyszłości. Brakowało mi pomysłu. Wiedziałam tylko, że chcę zmienić swoje życie – przyznaje Ola.

Szybkie tempo to codzienność w pracy Szymona Adamczyka, architekta i fotografa.

– Co ciekawe, nie planowałem, że zostanę fotografem. Studiowałem architekturę na Politechnice Warszawskiej i dopiero podczas stażu w jednej z pracowni doszedłem do wniosku, że całe to projektowanie jednak nie jest dla mnie – przyznaje Szymon.

Idealny do pracy w terenie
Z laptopem na wyjazd
Wybór z przypadku? Niekoniecznie

Swoją przygodę z fotografią Szymon zaczął na jednej z domówek. Podczas imprezy po prostu chwycił za porzucony przez kogoś aparat i zaczął robić zdjęcia. Kadry spodobały się jego przyjacielowi, który w tym czasie rozkręcał w Warszawie nowy klub i potrzebował fotografa.

– Pożyczyłem więc sprzęt, bo nawet nie miałem własnego, i zrobiłem reportaż z jednej z imprez. Potem już poszło – śmieje się Szymon. Odważnie? – W fotografii tak to już jest. Nie można bać się nowych wyzwań. Często zdarza się, że biorę się za coś, czego wcześniej nie robiłem. Fotografia jest permanentnym stanem wychodzenia poza strefę własnego komfortu – przyznaje.

Do zawodu Szymona – przynajmniej w pewnym zakresie – przygotowały studia. Kadrowanie czy obróbka zdjęć nie były dla absolwenta architektury tajemnicą. Podczas studiów Szymon uczył się rysunku, malarstwa i rzeźby. – Architektura rozwija na wielu różnych polach, nie tylko tych inżynieryjnych, ale też artystycznych – przekonuje.

W życiu Oli przełom nastąpił w momencie, gdy wspólnie z partnerem zaczęła podróżować po Polsce. Nawet krótkie wypady potrafiły sporo zmienić w jej nastawieniu do pracy, uporządkować myślenie.

– Poczułam, że jest mi z tym w życiu bardzo dobrze. Co więcej, podczas jednej z takich wypraw, kiedy znów zastanawiałam się, jak mogę zmienić swoje zawodowe życie, mój partner zasugerował, bym założyła blog i zaczęła pisać o tych wszystkich wyjątkowych miejscach – opowiada Ola.

Pomysł początkowo nie przypadł jej do gustu, bo raz, że takich publikacji jest w internecie dużo, a dwa, że tego rodzaju aktywność wymaga mnóstwa pracy i to po godzinach.

– Co ciekawe, zaraz po powrocie usiadłam jednak do komputera i zaczęłam wymyślać nazwę dla tego projektu. Tak powstało Slow Living Poland – śmieje się Ola.

Blog się spodobał i zgromadził całkiem sporą społeczność. Wtedy Ola pomyślała, że czas na kolejny krok, a więc organizację wyjazdów dla zabieganych. Na pierwszy wybrali się jej przyjaciele, a później wszystko rozwinęło się już bardzo dynamicznie. Paradoksalnie pomogła pandemia. Zamknięci w domach Polacy zapragnęli kontaktu z naturą i z drugim człowiekiem. Znów chcieliśmy być w grupie. Zmęczeni tempem pracy i miejskim hałasem także i dziś potrzebujemy wytchnienia, regeneracji.

Slow czy szybko? Nieważne, byle elastycznie

Pomysły na wyjazdy przychodzą do Oli same. – Daję sobie czas i przestrzeń. Gdy pojawia się inspiracja, podążam za nią. Ufam swojej intuicji, także jeśli chodzi o dobór miejsc i ludzi prowadzących warsztaty – zdradza kulisy swojej pracy.

Ola uczestniczy w każdym zorganizowanym przez siebie wyjeździe. – Początkowo się w tym zatraciłam, ale szybko doszłam do wniosku, że nie po to stworzyłam projekt slow, by znów wpaść w morderczy rytm pracy. Dlatego też wyjazdów i kilkugodzinnych spotkań, bo i takie organizuję, jest dziś mniej. Chcę być autentyczna w tym, co robię. Staram się dbać o równowagę, o siebie – zapewnia.

Najwięcej pracy Ola ma wiosną i wczesną jesienią. Latem Slow Living Poland skupia się na jednodniowych spotkaniach w samej Warszawie lub jej okolicach. W swojej pracy Ola stara się przybliżać zainteresowanym ciekawe aktywności, jak warsztaty jogi, robienia biżuterii, kaligrafii czy szycia. Co ważne, wszystko odbywa się w duchu slow. Tu plan nigdy nie jest napięty.

– W tym, co robię najważniejsza jest dla mnie naturalność, autentyczność. I to, żeby ludzie czuli się ze mną swobodnie i bezpiecznie, by mogli się rozluźnić i zregenerować. Nie sztuką jest wszystko zorganizować, dużo trudniejszym zadaniem jest stworzenie i zadbanie o odpowiednią atmosferę. Zależy mi, by ludzie, którzy ze mną wyjeżdżają czuli, że to jest czas dla nich – zapewnia Ola.

To jak będą wyglądały kolejne dni pracy fotografa tak naprawdę nigdy do końca nie wiadomo. Zlecenia przekazywane z dnia na dzień nie są wyjątkiem. O jakiejkolwiek przewidywalności i planowaniu można w tej pracy zapomnieć. Również podział tygodnia na dni robocze i weekendy jest umowny. Sobota i niedziela to w pracy fotografa dni, gdy jest intensywnie. Urlop? Spontanicznie!

– Plan na sesję to jedno, a to, co wychodzi w jej trakcie to już zupełnie inna bajka. Na pewno trzeba być w tej pracy otwartym, elastycznym i kreatywnym. Trzeba szybko reagować na to, co się dzieje i umieć pracować pod presją czasu. Każdy potrzebuje czegoś "na wczoraj", duże znaczenie odgrywa też światło, które różnie operuje w ciągu dnia – zdradza kulisy swojego zawodu Szymon.

Inspiracje? Pojawiają się znienacka. Czasem jest to coś, co Szymon zobaczy lub czego doświadczy. Fotografowani ludzie czy przedmioty również inspirują. Sportowego samochodu nikt przy zdrowych zmysłach nie sfotografuje przecież w lesie czy ogrodzie.

Na brak zajęć Szymon nie narzeka. Może dlatego, że nie zamyka się na żaden typ zdjęć. Bo choć uwielbia fotografię motoryzacyjną – samochody są jego pasją, to doskonale sprawdza się również w fotografii kulinarnej, którą bardzo lubi, bo po sesji można wszystko zjeść. Szymon chętnie robi też zdjęcia wnętrz i reportaże oraz sesje beauty.

Sprzęt do zadań specjalnych

Sesja, podczas której dochodzi do co najmniej kilku zaskakujących zwrotów akcji, to mniej więcej połowa pracy. Drugie tyle fotograf spędza przed komputerem na obróbce zdjęć.

– Dobry aparat to tylko połowa sukcesu, druga połowa to szybki, sprawny i niezawodny komputer oraz programy do obróbki zdjęć. To jest współczesna ciemnia – przyznaje Szymon.

Wybierając komputer do pracy, Szymon zwraca uwagę na niezawodność oraz wydajność – programy do obróbki zdjęć, gdzie pracuje się na dużych plikach, potrzebują mocnych procesorów i kart graficznych. Zdjęcia Szymon często zgrywa nie na kartę w aparacie, ale bezpośrednio na komputer.

Ważna jest również solidność wykonania. – Pracuję w bardzo różnych warunkach, nie zawsze przy biurku. Moje laptopy często lądują na ziemi czy murkach. Kolejna kwestia to wytrzymała bateria, najczęściej nie mam warunków, by móc podłączyć komputer do gniazdka – przyznaje Szymon.

Wydajność

Wydajność, którą gwarantuje najnowszy procesor 11. generacji Intel® Core™, maksymalnie 16 GB RAM oraz zintegrowany układ graficzny Intel Iris Xe8

Żywe kolory

Wyraźny obraz przy każdym poziomie jasności

Niewielka waga

Smukły (15,9 mm) i lekki (tylko 1,4 kg) laptop jest idealny do wygodnej pracy w drodze

Długość pracy baterii

Nawet 16 godzin

Ekran OLED

Dotykowy ekran z zawiasem do ustawiania w pozycji na płasko

Ochrona oczu

Ekrany laptopów ASUS OLED emitują o 70 proc. mniej szkodliwego światła niebieskiego

Wszystkie te cechy ma – testowany przez Szymona – ASUS Zenbook 14X OLED . Jeśli chodzi o wytrzymałość, to komputer został sprawdzony pod kątem zgodności z niesamowicie wymagającym standardem niezawodności i wytrzymałości MIL-STD-810H, stosowanym przez armię USA. Z kolei bateria pozwala nawet na 16 godzin pracy.

To, co dodatkowo urzekło fotografa, to dotykowy ekran, który sprawdza się przy obróbce zdjęć. Co więcej, zawias ErgoLift nie tylko automatycznie unosi klawiaturę przy otwarciu klapy, sprawiając, że pisanie na niej jest bardziej ergonomiczne, ale też pozwala rozłożyć ekran laptopa na płasko.

– Co ważne, pewne czynności można wykonywać bezpośrednio na ekranie, a nie przy pomocy myszki czy touchpada, co jest bardzo wygodne – zapewnia. Zresztą w laptopach ASUSA touchpad nie tylko może pełnić funkcję klawiatury numerycznej, ale też dodatkowego ekranu.

– Skoro już o ekranie mowa, to jest to podstawa w pracy fotografa. Musi on wiernie odwzorowywać kolory. Niezwykle ważny jest też kontrast – tłumaczy Szymon.

W Zenbook za sprawą technologii OLED – najlepszego rozwiązania, jeśli chodzi o jakość obrazu, gdzie każdy piksel samodzielnie emituje światło – kolory, nawet czerń, są bardzo wyraźne i głębokie.

Co naturalne, również w pracy Oli, pomimo tego, że cały czas mówimy o nurcie slow, bardzo dużą rolę odgrywają nowe technologie.

– Chcąc dobrze wykonywać swoje zadania, potrzebuję narzędzi. Co więcej, gdy tylko mogę staram się ułatwiać sobie życie. I choć najchętniej zaszyłabym się gdzieś w lesie, bez kontaktu ze światem, to jestem realistką i wiem, że bez nowych rozwiązań nie da się dziś funkcjonować – przyznaje Ola.

W ostatnim czasie, właścicielka Slow Living Poland także testowała laptop Zenbook 14X OLED .

– Sprzęt jest bardzo lekki i smukły (model 14-calowy warzy jedynie 1,4 kg, a Zenbook 13 OLED około 300 g mniej – przyp. red.). W plecaku zajmuje mniej więcej tyle miejsca, co notatnik formatu A4. Wszędzie mogę go ze sobą zabrać, także na wyjazdy, a to ważne, bo w mojej pracy przez cały czas muszę być w kontakcie z ludźmi. Co istotne, Zenbook emituje też dużo mniej niebieskiego światła niż wyświetlacze LCD (o 70 proc., co potwierdza certyfikat TÜV Rheinland – przyp. red.), a obraz jest czytelny w każdych warunkach, nawet w pełnym słońcu – podkreśla Ola.

Nuda? Nie ma takiego słowa

Po ośmiu latach intensywnej pracy Szymon nie żałuje wyboru zawodowej drogi.

– Widzę się w kilku innych miejscach, bo – wiadomo – każdy kiedyś marzył, by być kierowcą rajdowym czy pilotem. Jednak to, gdzie jestem dziś sprawia mi dużo satysfakcji. Codziennie robię coś innego, spotykam nowych ludzi i odwiedzam miejsca, do których w normalnych warunkach miałbym ograniczony dostęp. W tej pracy nie można narzekać na nudę – zapewnia.

Ola też nie wie co znaczy stagnacja. I to pomimo tego, że u niej wszystko odbywa się w trybie slow.

– I tak już zostanie. Wreszcie doszłam w życiu zawodowym do momentu, w którym doskonale wiem, co sprawia mi radość i robię to w swoim spokojnym tempie – przyznaje.

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.